Dzieci-kwiaty

Im jesteśmy starsi, tym częściej z przyjemnością sięgamy pamięcią wstecz, do czasów beztroskiej młodości. Czasem nawet jeszcze dalej, do lat, których nie mamy prawa pamiętać, a jednak dobrze nam się kojarzą. Przykładem są lata sześćdziesiąte, czasy Przystanku Woodstock, dzieci-kwiatów i wolnej miłości. Zdarza się, że w ramach domówki lub imprezy integracyjnej w pracy zostajemy poproszeni o przebranie się w stroje pasujące do tej epoki.

Oczywiście, możesz pójść na łatwiznę i wypożyczyć gotowe ubranie. Jednak przygotowanie własnoręcznie stroju może być początkiem doskonałej zabawy. Jak stworzyć go samemu? Sztandarową cechą tych czasów są bajeczne kolory. Im więcej soczystych barw, tym lepiej. Jeśli twoja komoda do pokoju utrzymana jest w bardziej stonowanej kolorystyce, możesz udać się do pasmanterii i zakupić barwniki do ubrań. Poświęć starą bawełnianą koszulkę (najlepiej białą) i za pomocą gumek-recepturek stwórz na niej węzełki i maczaj po kawałku w rozwodnionym wcześniej barwniku. Po około kwadransie, po usunięciu recepturek uzyskasz niepowtarzalny wzór w kolorach tęczy.

Dodatkowo potrzebne będą ci szerokie spodnie-dzwony. Jeśli nie uda ci się ich znaleźć na swoim strychu, udaj się do second-handu. Tam jest duża szansa, na znalezienie prawdziwych hipisowskich perełek. Dla dopełnienia wizerunku załóż małe, okrągłe okulary przeciwsłoneczne (tak zwane lenonki). Jeśli decydujesz się na obuwie, powinny być to sandały, ale spokojnie możesz wystąpić boso. Jeszcze tylko opaska na włosy wykonana z dłuższego paska materiału i twój outfit na hipisowską imprezę jest gotowy.

transplantacje.zaburzenia.com.pl